strona główna

''Errare Humanum Est..."

Urodziłem się w Sanoku w zakolu Sanu, dawno temu...

       Odkrycie tajnych sentymentów krajobrazu rodzinnych stron, codziennych minut ze sztuką pod bacznym okiem mojej babuni Heleny Piwowarskiej z d. Hutnikiewicz, absolwentki Szkoły Sztuk Pięknych w Krakowie, którą ukończyła w latach 20-tych ubiegłego stulecia, jak również wpływ moich profesorów Paprockiego i Drelskiego kształtowały moją świadomość o sztuce.
       Niestety koniec wojny i czas realizmu socjalistycznego jak również sytuacja rodzinna kazały mi zapomnieć o sztuce. Postanowiłem, że zostanę inżynierem. Politechnika, architektura minimalizowała mój niedosyt kontaktu bezpośredniego ze sztuką.
       Koniec lat 60 do 1980r. To praca projektanta autora wielu realizacji projektów, to również takie i inne zabawy ze sztuką. W 1980 r. postanowiłem kierować swoim życiem twórczym świadomie, wtedy zdarzyły się w moim życiu ważne rzeczy. Znacząca dla mnie realizacja architektoniczna, w 1985 projekt i realizacja restauracji budynku secesyjnego w Gliwicach dawnego właściciela i założyciela Huty Gliwickiej dały mi wiele satysfakcji jako inżynierowi, ale również jako artyście, twórcy funkcji użytkowej budynku, który został oddany z przeznaczeniem na centrum Kultury i Sztuki w Gliwicach. Tworzę i zakładam tam Galerię pod Dymarką gdzie wystawiam prace takich artystów jak Ryszard Kowol, Stanisław Konar, Bierwioczonok, Duda Gracz, i wielu innych znamienitych artystów polskich. Przy okazji łącząc twórczość owych artystów z poezją i muzyką.
       Bezpośredni kontakt z artystami zdecydował, że poddałem się weryfikacji zawodowej w 1987r. w Ministerstwie Kultury i Sztuki w Warszawie uzyskując bezterminowe uprawnienia zawodowe Artysty Plastyka. To był mój najważniejszy egzamin w życiu. Wracałem z egzaminu kompletnie oszołomiony dokładnym określeniem środka moich zawodów. ( Do dzisiaj w ważnych momentach mojego życia chodzę matematycznym środkiem). Wtedy to pojąłem, że sztuką są tylko momenty osłupienia, reszta jest tylko rzemiosłem.
       W latach 1980 do 1988 uczestniczę w wielu wystawach w kraju. Do znaczniejszych wystaw zaliczam wystawę w BWA Rzeszów z grupą Gliwickich Artystów. Spotkanie z Edwardem Dwórnikiem potwierdziły i przekonały mnie o słusznym wyborze drogi twórczej, to znaczy mojej symbiozy zawodowej.
       W 1990 właściwie przestałem malować (znów mój środek matematyczny), poświęciłem się innej dziedzinie życia, dużo podróżowałem Europa, Ameryka. Zetknąłem się z nową sztuką, ale to nie dało mi nic. Zrozumiałem, że mogę realizować to, co we mnie lub to, co sam odkryję. Tak jest do dzisiaj. Kierunek, który odpowiada mi najbardziej to „ ART. INFORMEL”, jest bliski mojej naturze niespokojnej, mogę tworzyć tak jak chcę, jak widzę i czuję. Cały czas myślę, że najważniejsze jeszcze przede mną, mimo iż życie zawarte jest w przedziale domkniętym w stosunku - ∞ do +∞ wszechświata życie to mikrosekunda. Obecnie jestem członkiem Związku Polskich Artystów Malarzy i Grafików w Rzeszowie.
       Tym pozytywnym akcentem (znowu odzywa się mój środek matematyczny) dziękuję Państwu za uwagę.

TADEUSZ IWAŃCZUK