strona główna

 

 

 

TO JESZCZE NIE WSZYSTKO

Pokora jak biała dama
Snuje i łata nić tęsknoty
Tchnieniem gwałtownym
Rozgarnia chmury bolesnego żalu

Blednie zmęczona noc
Śpiew słowików przegania
Z powiek sen

To jeszcze nie wszystko

Biegnie po łące marzeń
Dźwięczny nadziei śmiech
Suknia z tęczy utkana
We włosach aromat kwiatów i snów

Trąca, głaszcze i rozpycha
Rozsiewa to, co najlepsze ma

To jeszcze nie wszystko

Nie straszna Twemu sercu zima
Ani ona dobra, ani zła
Obok przy kaflowym piecu
Na ulicy i na łące

Wśród zawieruchy życia
Stoi wiernie jak cień
Kochająca dusza

To jeszcze nie wszystko




LIST DO PRZYJACIELA

Kiedy zapadła się Troja, ja na gruzach
Na Ciebie czekałam
Szukałam cienia, zapachu, wspomnienia
Zawsze Cię znałam
W leśnych ostępach, w poziomki zapachu,
Na betonowych ulicach
W pocie czoła szukałam
Zmieniłeś barwę głosu, posrebrzyły się skronie
Po kolorze oczu, ciepłej dłoni
Niezliczonych wierszach
Poznałam
Stoisz przede mną
Znajomy i nieznajomy
Spowity tęczą w moich kolorach
W pośpiechu uciekają bóle i troski
Równym staje się oddech
Gruzy trawą porosły
Zatarły ślady stóp
Jedna dla nas tęcza
Do zobaczenia przyjacielu
Napiszę znów

 




POMNIKI

W Polsce murów nie zburzył nikt
Patriotyzm dawno zmarł
Pomników wokół moc
A tak naprawdę
Żaden nasz

Wszędzie lalki, marionetki
Kontusze i szabelki
Polskie Liberum Veto
Jesteśmy emigrantami
Kraju swego

Na ulicach nie zaschną nigdy
Historii plamy krwi
Na obczyźnie umierają
Wielcy Polacy
Karty historii
Przegląda inny kraj

Polacy!
Ślepy narodzie
W środku Europy jest nasz kraj
Jak matkę kochajcie

 




BIAŁO CZARNE

Na szachownicy trwa nieprzerwana gra
Swój taniec laufer w masce klauna gra
Nikt króla nie chroni, on własną maskę ma
Fałszem zawładnął tron
Orkiestra jego własny marsz gra
Jeden po drugim pionki wysyła w kąt
W sypialni przed królową maskę zdjął
Czułym kochankiem był
Wezwał nocną straż, kazał zabić konie
Reszta figur bez twarzy pcha swój wóz
Z białego na czarne pole
Gdzieś leżą porzucone maski
Podnoszą je, nakładają na twarz
Przechodzą z pola na pole
Nieprzerywalna gra wciąż trwa